Add

Add

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WIANKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WIANKI. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 kwietnia 2018

Kwiaty Chanel

Witam,
Dzisiaj robiące furrorę duże kwiaty z papieru.
Wystarczy narysować sobie formę, określić ilość płatków, wyciąć je z papieru a potem kleić i kleić i kleić.
Potrzebne będą:
- kolorowe kartki papieru
- klej na gorąco
- ołówek
- nożyczki
- cierpliwość
 






poniedziałek, 25 listopada 2013

Cynamonowy wianek

Do tego wianka przymierzałam się już od jakiegoś czasu. 
Cynamon kupowałam skrzętnie w czasie gdy jego cena nie byla wygórowana. Prościej mówiąc było juz po Świętach i był na przecenie. 
Nie wyrzucajcie słoiczkow po świeczkach. Te z wieczkiem po dokladnym umyciu (tak, zeby nie było ani śladu wosku i zapachu) idealnie nadają się do przechowywania różnych produktów. Najlepiej zalać go wrzącą ale nie gotujacą się wodą. Wosk się rozpuści i łatwiej będzie nam umyć słoik.
Wieczko ma zabezpieczającą gumkę wiec ani zapach ani drobinki z takiego słoiczka nam nie uciekną.
 
Bazę wianka stanowi obręcz z wikliny. Na nią klejem na gorąco przyklejałam cynamonowe rurki.
Całość wianka ozdobłam perlami, białymi szklanymi kulkami oraz białymi gwiazdkami. 
Żeby wianek był niepowtarzalny, przykleiłam dwie czapeczki i jednego żołędzia.
Niestety,  jeśli liczycie na cudowny aromat takiego wianka, to muszę Was rozczarować. Zapach cynamonu szybko się ulatnia. 
Ale efekt wizualny - zadowalający :)
PROMYKI ŚLĘ!

środa, 13 lutego 2013

Valentine's Day

Moje okno jak co roku o tej porze zdobi wielkie styropianowe serducho. 
Drewniane serce? Śmiesznie to brzmi, jakby osoba nie miała uczuć.
Jednak jako dekoracja doskonale sie sprawdza.
Drewniane serduszka różnych fasonów i wielkości najpierw pomalowałam na wybrane kolory. Następnie połączyłam w wieniec klejem na gorąco. Ozdobiłam szklanymi kuleczkami.
Kolejne drewniane serduszka i kolejna propozycja:
Pamiętajcie, żeby okazywać uczucia innej osobie a nie tylko w tym szczególnym dniu ale ZAWSZE :-)
Pełnych miłości Walentynek Wam życzę!

środa, 26 grudnia 2012

Tree of Dreams

Jako, że Wigilia już za nami i prezenty zostały rozdane, to mogę się z Wami podzielić tym co zrobiłam na prezent dla miłej osóbki o imieniu Justyna. 
Drzewko Marzeń.
Nie będę ukrywała, że zainspirowały mnie do tego Wasze prace z krepiny. 
Nie mając jednak dostępu do tegoż materiału, na różyczki wykorzystałam lubiany i sprawdzony przeze mnie filc. 
Wybrałam kolor pogodnego nieba, ponieważ Justyna jest pogodną osobą. 
 Następnie klejem na gorąco przyklejałam gotowe różyczki do styropianowej kuli.
Pomiędzy różyczki wkleiłam perły a w środki niektórych z nich szklane kuleczki.
Kolejnym etapem było wstępne malowanie doniczki. 
Doniczkę wybrałam tradycyjną z gliny.
Nie bardzo wiedziałam jaką farbą mam pomalować doniczkę. 
Z pomocą przyszedł mój mąż i podpowiedział mi, że najlepsza będzie farba do ścian o lekkim połysku. 
Potrzebowałam niewielką ilość tej farby więc kupiłam próbkę wybranego koloru.
 Ponieważ kula ważyła swoje, to zadaniem mojego męża było zamocowanie patyczka robiącego za "pień" drzewka.
Jak już patyk został odpowiednio przymocowany, to kolejnym krokiem było wyklejenie środka doniczki jakimś materiałem. 
Wstępnie myślałam o małych białych kamyczkach, ale nigdzie takich nie znalazłam. 
Użyłam do tego maleńkich muszelek, które latem zbierałam na plaży. 
Do klejenia użyłam silikonu.
Jak już muszelki wyschły to patyk owinęłam rafią. 
Hmm, mój brat ma psa który wabi się Rafia. 
Ciekawe czy wie, że w tej nazwie chodzi o palmę iglastą rosnącą w Afryce i na Madagaskarze.
Kolejnym etapem było osadzenie kuli na patyku. 
W tym celu wywierciłam otwór w styropianie, do środka wlałam klej do papieru i klej na gorąco. 
Na doniczce miał być napis "Tree of  Happiness" (Drzewko szczęścia). 
Niestety nie miałam tylu literek wiec padło na "Tree of Dreams" (Drzewko Marzeń).
Mam nadzieję, że Justynie spełnią się wszystkie marzenia wypowiedziane do drzewka.
Wesołych Świąt!

środa, 19 grudnia 2012

Ho Ho Ho!

Czujecie już magię Świąt?
U mnie też nastrojowo.
 Widziałam na wielu zdjęciach w internecie, że szyszki są wieszane "dziubkami" do góry. 
Ja zadałam sobie trochę trudu i przewierciłam otwory w ogonkach szyszek, w których zamocowałam druciki jako zawieszki. 
Nie malowane, nie lakierowane. 
Takie jak je natura stworzyła tworzą idealną dekorację.
 Moja choinka w całej okazałości a pod nią kolejka. 
Coś mój aparat nie ogarniał "jej wysokości" i na zdjęciach wyszła krzywo.
To tu to tam mikołajki gipsowe mam.
 Wygląda troszkę jak Katedra Świętego Patryka w NY, ale pewności nie mam czy to jest to. Kupione w jednym z wielu tu sklepów z "antykami". Mój mąż dorobił lampkę, która pięknie od środka oświetla witraże w oknach. 
 Mikołaj z drewna i plastikowa choineczka mieniąca się barwami. 
 Na czubku choinki przysiadł biały motyl. 
Nie zabrakło aniołków, cukrowych lasek, gwiazdek i bombek. 
p.s.
Nie myślcie sobie, że siedzę z założonymi rękami. 
Mam pewien projekt "na tapecie", który będzie prezentem pod choinkę.
Ze zrozumiałych względów podzielę się nim z Wami dopiero po Świętach ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...