Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opaska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opaska. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 czerwca 2014

Betelgeza


Przeglądam sobie ostatnio mojego bloga, ale nie myślcie sobie, że po to, by podziwiać własne prace. Nie, nie! Zdecydowanie bardziej wolę podziwiać wasze małe dzieła sztuki, którymi codziennie umilacie mi dni , a czasami także i noce ;-). Kiedy tak sobie przeglądałam mojego bloga, doszłam do wniosku, że chyba było już na nim właściwie wszystko. A przynajmniej zdecydowana większość. Bo były bransoletki, kolczyki, naszyjniki, wisiorki, broszki.... Ale nie było do tej pory.... No właśnie czego? Kto zgadnie? Nie było opaski na włosy. Nie wiem jak to się stało, może dlatego, że sama od dawna nie noszę opasek, ale pomyślałam sobie, że kiedy lada dzień zacznie się astronomiczne lato, fajnie byłoby mieć właśnie taką ozdobę do włosów. Świadomie napisałam astronomiczne, bo przecież piękną, letnią pogodą możemy się już cieszyć od dłuższego czasu. Ja mam długie włosy i właśnie latem najczęściej upinam je, by nie było mi tak gorąco. Może tego roku częściej będę nosić wygodną opaskę niż pakować we włosy wiele kłujących  i niewygodnych wsuwek, które i tak średnio spełniają swoje zadanie ;-).
Ale przechodząc do sedna. Jakiś czas temu zakupiłam tutorial na wisiorek o wdzięcznej nazwie CORONA  autorstwa Ginette Wyss. Tutorial napisany jest w języku angielskim. Co do samego tutoriala nie mam żadnych zastrzeżeń. Przygotowany jest profesjonalnie 
i jest bardzo czytelny. Projekt niezwykle ciekawy, bo składający się z warstwy koralików rizo, lentils, znowu rizo i na końcu daggerów. Niestety ja swoją Coronę musiałam robić dwa razy. Za pierwszym razem, robiąc zgodnie z instrukcją, oprawa rivoli wyszła mi za luźna, za głęboka. Jednym słowem rivoli zaczęło żyć własnym życiem i przy pierwszej nadarzającej się okazji, postanowiło opuścić oprawkę i zacząć iść własną drogą, która
z pewnością zakończyłaby się roztrzaskaniem kryształka w drobny mak. Nie mogłam na to pozwolić. Zrobiłam oprawę po swojemu, tak, by ściśle przylegała do rivoli i by kryształek resztę swego żywota spędził unieruchomiony na dobre.
Potem przyszyłam kolejne warstwy z różnych koralików aż doszłam do ostatniej warstwy z daggerów. Tu również musiałam je przyszyć "po swojemu", tak by się ładnie układały, trzymały i nie opadały. Podsumowując Coronę, to z efektu końcowego jestem zadowolona i sam projekt bardzo mi się podoba. Jednakże realizacja tej pracy jest czasochłonna  i koralikożerna. Nie polecam jej osobom początkującym, bo to jeden 
z trudniejszych projektów i trzeba się nieźle nawywijać igłą. Pomyślałam sobie, że ostatnio popełniłam sporo wisiorków, to tym razem zrobię coś innego. Wszystko zaczęło się od kawałka wstążki, którą przyszyłam do Corony. I wtedy do głowy przyszedł mi pomysł, by zrobić opaskę do włosów.....


Materiały: 14mm rivoli Swarovskiego w kolorze Siam, koraliki Toho 15/o w kolorze frosted gold lined crystal, Toho 11/o w kolorze transparent lt siam ruby, Toho treasure w kolorze opaque cherry, 16x5mm dagger w kolorze opaque red, 1- hole lentils 6mm w kolorze crystal sunset, koraliki rizo w kolorze red. Średnica ok 4,5 cm. Wysokość ok. 1,5 cm.





Najlepsza prezentacja, to oczywiście prezentacja na modelce ;-)




Zanim przymocowałam wstążkę z Coroną do opaski, stwierdziłam, że równie dobrze może być to broszka....





Czy broszki zawsze trzeba przypinać do bluzek, swetrów czy żakietów? A może warto ozdobić nimi najzwyklejsze ze zwykłych przedmioty? 

Mój zwykły czerwony portfel nabrał nieco charakteru ;-)





A tu zwykła, mała, czarna kopertówka, która po przypięciu aplikacji stała się elegancka
 i przestała wiać nudą ;-)







A jak wam się podobają te metamorfozy? Czasami okazuje się, że jedna mała rzecz potrafi mieć niesamowitą moc przemieniania innych przedmiotów. Ot taka przemiana ze zwykłego w niezwykłe ;-)


Pozdrawiam was serdecznie i przesyłam moc słonecznych uśmiechów :-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...