Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bugle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bugle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2015

Wisiorek Antiquitates II

Wierzycie w amulety? Talizmany? W zaklętą moc kamieni? Ja do tej pory podchodziłam do tego dość sceptycznie, ale ostatnio moje zapatrywanie na te sprawy nieco się odmieniło. A to za sprawą Pięknej Dziewicy, Meduzy, czy jakkolwiek ją zwą, która trafiła w formie metalowego elementu do mojego wisiorka Antiquitates. Możecie mi wierzyć lub nie, ale ten filigran ma w sobie jakąś magiczną  moc wzbudzania pożądania i chęci jego posiadania u wielu pań. Naprawdę nie wiem co w nim jest takiego niezwykłego. Owszem jest wyjątkowo urodziwy i posiada urok osobisty, co nie podlega dyskusji, ale chyba ma w sobie jeszcze to COŚ. Już kilkukrotnie byłam proszona o wykonanie wisiorka z tym właśnie motywem. Kiedy i tym razem poproszono mnie o zrobienie Antiquitatesa 
w pierwszym momencie miałam ochotę odmówić. Nie lubię robić tej samej pracy dwukrotnie i skóra zaczyna mi cierpnąć kiedy ta liczba wzrasta, ale w końcu czego się nie robi dla uśmiechu na twarzy i zadowolenia użytkowniczki wymarzonej biżuterii? Przekonało mnie też i to, że wisior miał być z zupełnie innej kolorystyce. Nie udało mi się zdobyć metalowego filigranu z Piękną Dziewicą w kolorze brązu, czy starego złota. Na szczęście kaboszon Apandany, świetnie go zastąpił. Pierwszy  raz miałam okazję pracować z kaboszonem z masy fimo. Akurat ten jest nie tylko śliczny, ale bardzo starannie wykonany, z dbałością o każdy najmniejszy szczegół, tak, że jego obszycie było wyłącznie przyjemnością. Zasadniczo, oprócz kolorystyki i kaboszonu niewiele zmieniło się w tym wisiorku. Zastąpiłam koraliki fire polish koralikami superduo, a we frędzlach pojawiły się rurki-bugle. Niby to samo, a jednak oba wisiorki różnią się od siebie. Kolejny raz potwierdza się to, że wystarczy zmienić kolorystykę, by wizualnie odmienić pracę i nadać jej nieco inny charakter.


Materiały : 35 mm kaboszon, koraliki superduo w kolorze opaque white picasso, toho treasure w kolorze metallic iris brown i transparent lt topaz, toho 11/o w kolorze opaque jet oraz  metallic iris brown, toho 8/o w kolorze trans rainbow med topaz oraz hybrid lt beige picasso, toho 15/o w kolorze metallic iris brown, 5 x 16mm koraliki dagger w kolorze chroust, koraliki preciosa bugle. Wisior zawieszony jest na 3 mm beżowym sznurku skręcanym. Tył pray wykończony supersuede w kolorze brązowym.



wisiorek, pendant







Dziękuję za to, że do mnie zaglądacie i zostawiacie tyle przemiłych komentarzy. To one i wasza obecność dodają mi siły i motywacji do dalszego działania. Ze względu na mój stan zdrowia nie mogę poświęcić tyle czasu co dotychczas waszym blogom i całej blogosferze. Bardzo mi tego brakuje i wiem, że ominęło mnie wiele waszych cudnych prac. Wybaczcie mi zatem brak komentarzy z mojej strony pod waszymi postami. Postaram się wkrótce nadrobić wszelkie zaległości.
Tymczasem pozdrawiam was serdecznie. Życzę wam wielu koralikowych pomysłów i  mnóstwa wspaniałych prac :-)

czwartek, 27 lutego 2014

Jacaranda

Dzisiaj wszyscy pieką pączki, chrusty zwane też faworkami, albo inne ciasteczka, bo taka jest tradycja i raz w roku wręcz trzeba zjeść do syta. Potem będziemy przez 40 dni pościć. A ja zamiast piec chrusty, bo zawsze je piekę w Tłusty Czwartek leżę z gorączką w łóżku. Ale nie martwcie się. Moja druga połowa zadbała o mnie i dostarczyła mi kawę 
i pączka do łóżka :)). Nie mam jednak sił na pisanie długiego posta i pewnie wcale bym go dzisiaj nie napisała, ale zrobiłam wisiorek na wyzwanie Kreatywnego Kufra, a czas na jego opublikowanie  mam tylko do jutra. Wolę jednak zrobić to już dziś, bo nie wiem co mi jutro przyniesie. Tym razem w wyzwaniu jest piękna foto inspiracja autorstwa Mró, 
w moich ulubionych kolorach, więc nie mogłam sobie odmówić tego wyzwania. Obszyłam haftem koralikowym fioletowy kwarc w kształcie łezki. Pozostałam tylko przy dwóch kolorach : fiolecie i srebrze, żeby zachować lekkość i spójność. Wybaczcie mi, ale nie mam siły na długie pisanie. Wrzucę za to parę zdjęć więcej niż zwykle, abyście miały przynajmniej co oglądać :)


Materiały : kwarc w kształcie łezki 30mm, 4mm koraliki Fire Polish w kolorze luster metallic amethyst , 6mm w kolorze milky amethyst, 3mm matte metallic aluminium, Bugle w kolorze metallic iris purple, Toho 11/o w kolorze metallic iris purple, opaque lavender oraz silver lined crystal , Toho15/o w kolorze metallic amethyst gun metal oraz metallic iris purple, 16x5mm Dagger w kolorze amethyst 1/2. Wisiorek powiesiłam na srebrnym naturalnym rzemieniu i fioletowych woskowanych sznurkach. Wielkość całkowita wisioru ok. 4,5 x 11,5 cm.















Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pozostawione pod poprzednim postem. Cieszę się bardzo, że tak wielu z Was sprawiłam tym tutorialem przyjemność i że okazał się przydatny.
Jeśli macie jakieś propozycje albo sugestie co do następnego  tutorialu, to piszcie.Coś pomyślimy ;)



 Pozdrawiam Was  cieplutko. Dziękuję za tak liczne odwiedziny i za każde miłe słowo. Witam też nowych podglądaczy. 
A wszystkim życzę smacznego pączka ! ;)


środa, 15 stycznia 2014

Favum


Uprzedzam, że dzisiejszy post będzie bardzo słodki. Więc jeśli jesteście na poświątecznej diecie, to go nie czytajcie. Albo właśnie czytajcie, ćwicząc swoją silną wolę ;-). Kto nie lubi miodu albo czekolady ręka do góry. Przyznaję się. Jestem łasuchem i uwielbiam zwłaszcza czekoladę, ale i pysznym miodem nie pogardzę. Zwłaszcza jeśli dodać do nich jogurt naturalny, płatki kukurydziane, maliny, jagody i pokrojone w kosteczkę kiwi. Pycha! Na szczęście taki deser nie jest bombą kaloryczną, więc spokojnie możecie go zjeść i nie obawiać się, że przybędzie Wam tu i ówdzie. Zanim nałożycie deser do ślicznego pucharku, nie zapomnijcie o ubiciu jogurtu  na puszek i poukładaniu wszystkiego warstwami. Wygląda to bardzo efektownie. A jak smakuje mmmm...! No dobrze, a teraz przechodzimy do rzeczy. 
Jakiś czas temu otrzymałam od Preciosa Ornela , której serdecznie dziękujękoraliki rurki w kolorze miodu i czekolady. Długo się zastanawiałam w jaki sposób wykorzystać te koraliki. Mogłam oczywiście zrobić z nich sznur turecki, ale to byłoby pójście na łatwiznę. I tak sobie myślałam i myślałam a w międzyczasie powstawały nowe projekty. Aż któregoś dnia stwierdziłam, że nie ma co kombinować, tylko wykorzystać już gotową inspirację. A mianowicie "miód". Pszczółki wiele trudu wkładają nie tylko w  jego wytworzenie, ale i w zbudowanie plastra, w którym ten miód magazynują i z którego my ludzie, im tą szlachetną ciecz podbieramy. Matka Natura potrafi tworzyć najdoskonalsze kształty, więc warto ją podpatrywać. Moja bransoletka przypomina plaster miodu. Nie tylko ze względu na kolor, ale i na kształt modułów, które ją tworzą. Miodowe rurki połączyłam z czarnymi biconami i koralikami Toho w kolorze starego złota. Takie złoto-czarne zestawienie jest bardzo klasyczne, eleganckie i pasujące na wiele okazji.


Kiedyś w moim "Poradniku o fotografowaniu" napisałam, że dobre zdjęcie można zrobić właściwie wszystkim. Nawet komórką. No to teraz mam za swoje  i skoro słowo się rzekło, trzeba stanąć na wysokości zadania i samej sobie udowodnić, że można. Obiektywu wiąż nie mam, więc póki co, jestem skazana na robienie zdjęć "czymkolwiek". Dzisiaj pierwsze efekty pracy właśnie z "czymkolwiek", a konkretnie z komórką ;-)


Materiały: Koraliki rurki Preciosa, 4mm bicone w kolorze czarnym, 4mm fire polish w kolorze luster opaque beige, toho 11/o w kolorze gold lustered montana blue. Bransoletka zapinana jest na metalowy, pozłacany karabińczyk. Długość bransoletki ok. 20cm. Szerokość ok. 2,5 cm.









 


A tak wyglądała paczuszka, którą otrzymałam od Preciosy




I Wy możecie otrzymać od Preciosa Ornela koraliki. Wystarczy mieć bloga i wypełnić formularz zgłoszeniowy Beads For Blogpost -->  KLIK  Jeśli macie bloga lub inne miejsce gdzie publikujecie swoje prace możecie skorzystać z tej akcji. Naprawdę warto, bo można otrzymać, jeśli komuś dopisze szczęście, aż kilogramową paczuszkę z koralikami. POWODZENIA!


I jeszcze news z ostatniej chwili. Dzisiaj po raz pierwszy tej zimy spadł u mnie śnieg i zrobiło się biało :-) .Pozdrawiam Was zatem cieplutko . Dziękuję za to, że coraz liczniej do mnie zaglądacie i zostawiacie tak miłe komentarze. Witam też nowych obserwatorów. Wszystkim zaś życzę wspaniałego dnia ! :-)

piątek, 2 sierpnia 2013

Rozalia

Dzisiejsza bransoletka po raz kolejny została zrobiona z myślą o osobie, która jest mi bardzo, ale to bardzo bliska i dla której przede wszystkim różnorodność barw jak
i kształtów koralików to istny raj. Ulubione kolory to złoto i fiolet i właśnie te kolory zostały ze sobą połączone. Chciałam odrobinę odbiec od wzorów, które już prezentowałam i pokazać coś innego, nowego, świeżego. Tym razem główną rolę powierzyłam koralikom Bugle czyli rurkom. To całkiem wdzięczne koraliki do pracy, choć kilkukrotne przepchanie przez nie igły z żyłką to nie takie łatwe zadanie. Jednakże podoba mi się efekt końcowy. Bransoletka ładnie się układa, a padające na koraliki światło sprawia, że mienią się one całą ferią barw.



Materiały : 9mm Bugle w kolorze mettalic iris purple, 5x3mm FP Donut w kolorze luster transparent amethyst, Toho 11/o w kolorze trans rainbow medtopaz , Toho 15/o w kolorze silver lined lt topaz, 3mm szklane okrągłe koraliki w kolorze matte garnet. Do bransoletki dołożyłam metalowe pozłacane zapięcie typu toggle. Długość bransoletki z zapięciem ok.19,5 cm, szerokość 3cm.












To jeden z nielicznych darmowych wzorów, udostępnionych przez Cristinę Hernandez,który wykorzystałam do zrobienia tej bransoletki.




Dziękuję Wam bardzo za odwiedziny i przemiłe komentarze. Witam również nowych jak i starych "podglądaczy". Wpadajcie, zaglądajcie, komentujcie. Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...