No i nie udało się. Znowu sięgnęłam po kordonek i szydełko. A tak się zarzekałam iż nic już dla Evi robić nie będę! Wszystko przez małą próbkę, która idealnie pasowała na dół sukienki.
No i nie udało się. Znowu sięgnęłam po kordonek i szydełko. A tak się zarzekałam iż nic już dla Evi robić nie będę! Wszystko przez małą próbkę, która idealnie pasowała na dół sukienki.
Ten sweterek zrobiłam dobrych kilka lat temu. Wtedy byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, gdyż była to pierwsza tak pracochłonna robótka. Jakież było moje zdziwienie gdy teraz usłyszałam od jego właścicielki: Szanowałam, schowałam i przetrzymałam dla twoich wnuków.Teraz tylko wnusia musi do niego urosnąć. HM ja dalej jestem z siebie dumna.
Poprzedni post o Małym blokersie znajdziecie Tutaj