Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 maja 2011

Popielata

Zbliża się Dzień Matki. Ja prezent już mam! :)
Tunika może odrobinę za ciepła na majową aurę, ale w razie czego do jesieni mam chwilę na poprawki ;)





i bez podkładu:




Włóczka YarnArt Shetland: 45% wełna, 55% akryl, druty 5 mm (ściągacze 4 mm i 4,5 mm),
zużycie ok. 250 g
projekt własny :)



piątek, 1 kwietnia 2011

Pierwszy

Wspominałam kiedyś, że się przymierzam i oto jest - mój pierwszy raglan, pierwszy top-down, czyli całkowicie bezszwowy sweterek robiony od góry :)




Miał być z długimi rękawami, ale na razie podoba mi się taki, rękawy dorobię sobie na zimę :)

Projekt własny, ale skorzystałam z opisu truscaveczki - ilość oczek dekoltu podzieliłam na cztery części (1/6 na rękaw, 2/6 przód, 1/6 rękaw, 2/6 plecy) - później przesunęłam jeszcze markery każdy o dwa oczka kosztem rękawów, żeby uzyskać  dekolt w kształcie łódki.





 

Talię zwęziłam odejmując oczka po bokach swetra (pod pachami) w co drugim okrążeniu (trochę drastycznie, ale był nieco zbyt obszerny). Później w tej samej linii dodałam oczka na biodra w co czwartym okrążeniu.





Włóczka Himalaya Padisah, akryl 70%, wełna 30%, druty 5 mm, zużycie 250g,

Włóczka mięciutka, odrobinkę śliska - świetna w robocie, sweterek niemal sam się robił :)
Może trochę za ciepły na lato, ale w sam raz na wiosenne chłodne poranki.

ścieg pończoszniczy, dół i mankiety - francuski.



Sposób jest faktycznie rewelacyjny - NIGDY WIĘCEJ ZSZYWANIA! :)

i jeszcze mała wskazówka na przyszłość - kupić/zwolnić/wziąć druty na dłuuugiej żyłce! Moje miały długość 60 cm i jest to za mało na sweterek :( robi się wygodnie, ale każde przymierzanie wymagało przerzucenia oczek na nitkę... Po jakimś dziesiątym razie szło mi to już błyskawicznie ;)))

czwartek, 20 stycznia 2011

Ciągle mam sporo na... drutach

U Truscaveczki znalazłam ciekawy test (zobacz tutaj)

ZDECYDOWANIE za często żałuję, że właśnie nie dziergam...
No i zaczęte mam ZDECYDOWANIE co najmniej cztery robótki. :)
Dobrze, że przynajmniej jeść bardzo lubię, więc w starciu "ilość jedzenia kontra ilości włóczki" jedzenie wciąż jeszcze na prowadzeniu ;)

Obecnie trwają prace nad:

- drugą odsłoną rombów, czyli chustą wg schematu Zdzichy umieszczonego tutaj

- popielatą gail – docelowo ma być śliwkowa, popielata stanowi trening wzoru, ale podoba mi się, więc może nawet ją skończę. I będę mieć dwie! :)

- czapką dla małżonka

- szyjogrzejem i czapą na końcówkę zimy

Kilka drobiazgów czeka na obfotografowanie.

A czasu na dzierganie wciąż mało. O co skutecznie dba właścicielka poniższej tuniczki:




Tunika świąteczna, dziergnięta między pierogami a piernikiem :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...