W dniach 14-16 czerwca już po raz dziesiąty odbył się
Jarmark Świętojański na bulwarach czerwieńskich pod Wawelem. W tym roku tematem
przewodnim byli mieszkańcy miasta, czyli nie rycerstwo czy husaria a życie i
zwyczaje codzienne żaków, wojów, sokolników, straży miejskiej, stąd motto:
"Wszechnica i ulica, czyli żacy i plebeje".
Trzeba by i na pewno warto przypomnieć co działo się ponad pięć wieków temu w Krakowie aby jeszcze bardziej wczuć się w okres złotego wieku renesansu. Powszechnie uważa się że był to najpiękniejszy okres w dziejach Polski i Krakowa. To w tym czasie swe fraszki tworzył Kochanowski, odbudowywano spalone Sukiennice, Wawel przeżywał prawdziwy rozkwit, a do samego Krakowa przybywało coraz to więcej gości zza granicy aby studiować, uczyć się zawodu, a kupcy i artyści czy rzemieślnicy handlować na nowo powstałych jarmarkach.
Namiastkę tych czasów można było dostrzec właśnie na licznych stoiskach, pokazach czy występach podczas Jarmarku. Niestety bogaty program rozłożony w czasie trzydniowej imprezy nie pozwolił mi będąc tam zaledwie parę godzin zobaczyć tego wszystkiego co działo się od piątku do niedzieli. Stąd tylko maleńki
fragment tego pięknego wydarzenia.
Kraków, 16.06.2019